Cztery kamienie
Kiedy była małą dziewczynką dziadek zabierał ją nad rzekę. Siadali razem pod wielkim dębem i układali przedziwne historie. Pewnego dnia dziadek opowiedział małej o zdarzeniu, które wydarzyło się dawno temu, kiedy był bardzo młody.
Miał wtedy około 25 lat, był pełen nadziei i pozytywnych myśli. W tamtym okresie każdego dnia zadawał sobie pytanie czy istnieje człowiek idealny. Uważał, że większość nas dąży do perfekcji, więc komuś powinno się to udać. A jeśli nikt jeszcze tego nie dokonał on będzie tym pierwszym. Legenda głosiła, że kluczem do osiągnięcia doskonałości są cztery kamienie zrodzone z żywiołów. Ogień, woda, ziemia, wiatr. Każdy, kto się z nimi połączy osiągnie to, czego pragnie. Mężczyzna poddał się ciężkim próbom czterech żywiołów i przeszedł je zwycięsko. Kamienie umieścił każde w osobnym woreczku by przypadkiem nie połączyły się bez jego wiedzy i wrócił do domu. Zanim przestąpił próg domu spotkał zalaną łzami żonę. Miała sen. Ten, kto osiągnie doskonałość stanie się częścią natury, a przestanie być człowiekiem, bo właśnie niedoskonałość leży w naturze człowieka i sprawia, że istota ludzka jest taka a nie inna. Żona bardzo go kochała i nie chciała stracić. Pragnęłaby pozostał sobą, w całej swej niedoskonałości. Więc na jej prośbę cztery kamienie spoczęły w drewnianej skrzynce zakopane właśnie pod tym dębem, pod którym tak często przesiadywał wiele lat później ze swoją wnuczką.
Lata mijały. Dziewczynka dorastała aż stała się młodą kobietą. Była pełna marzeń, jednak nie czerpała radości z życia. Głęboki smutek wypełniał jej serce. Nie uczyła się tak dobrze jak by chcieli tego jej rodzice. Pięknością nigdy nie była i nie zapowiadało się na to, że kiedykolwiek tak się stanie. Zamartwiała się z wielu powodów nieustannie czując, że jej życiu brakuje sensu.
Kochała swoich rodziców i najbardziej bolało ją to, że ich krzywdzi. Każdego dnia czuła, że ich unieszczęśliwia i że zasłużyli na lepsze dziecko.
Któregoś dnia przypomniała sobie historię dziadka. Czy była prawdziwa? Tego nie mogła być pewna jednak postanowiła spróbować. Była to jedyna możliwość, aby uwolnić się od cierpienia, jej życie nabrało sensu, znalazła cel - odnaleźć magiczne kamienie. Wiedziała gdzie dziadek je ukrył, więc jeśli naprawdę istniały znajdzie je na pewno.
Historia była prawdziwa. Były tam, każde w osobnym woreczku ukryte w drewnianej skrzynce. Dziewczyna wyjęła je i położyła przed sobą. Były piękne, każde w innym kolorze, każde w innej poświacie energii. Wzięła je w dłonie i z całej siły zapragnęła się z nimi złączyć. Chciała być idealna nie dla siebie, lecz dla swoich rodziców, nie pamiętała, że doskonałość wiąże się z utratą człowieczeństwa. I stało się. Od tej pory była częścią natury, jej duszą i ciałem, myślą i uczynkiem, radością i cierpieniem.
Matka dziewczyny odchodziła od zmysłów. Jej kochana córka nie wróciła do domu, nie powiedziała nawet gdzie się wybiera. Co mogło się stać? Postawiono na nogi całą policję. Liczyła się każda poszlaka i ślad.
Zatroskana kobieta czuła jakby czas zaciskał jej pętle na szyi. Siadała przed domem na huśtawce. Próbowała odszukać w myślach ostatnie wydarzenia. Może zrobiła coś nie tak? Przecież tak bardzo kocha swoją córkę! Wspomnienia krążyły w jej głowie bez celu. I wtedy właśnie poczuła na policzku muśniecie letniego wiatru. Mogłaby przysiąc, że delikatnie ją pocałował. Pomyślała przez chwilę, że jej dziecko jest blisko, tylko ona nie potrafi jej odnaleźć.
Kolejne dni nie przyniosły żadnych rezultatów. Rodzice zaczynali wierzyć w coraz czarniejsze scenariusze. Czas mijał a oni nie mogli nic zrobić. Dni spędzali w ogrodzie czekając na jakąkolwiek wiadomość. Lubili to miejsce, piękno bijące z niego ochładzało ich myśli, było w nim coś dziwnego, coś doskonałego. Tak, to dobre określenie, bo taka właśnie jest matka natura.
Każdy dzień odbierał rodzicom cząstkę nadziei, nie zostało z niej już wiele. Jeszcze trochę a rozsypie się w pył i nie pozostanie z niej choćby najmniejszy ślad. Mama dziewczynki usiadła w fotelu próbując poukładać poszarpane myśli. Zamknęła oczy i usłyszała śpiew. Był to śpiew tańczącego płomienia świecy, który rozbijał się w tęczę na powierzchni wody w szklance. Ogień i woda - pomyślała - dwie przeciwności a jednak są jednością w tajemniczej naturze.
Wszystko jest nie tak jak trzeba - myślała dziewczyna - Mówię do rodziców, staram się im przekazać jak bardzo ich kocham, ale oni mnie nie rozumieją. To wszystko, dlatego że jestem częścią natury, człowiek nie jest w stanie zrozumieć tego, co idealne, bo niedoskonałość leży w jego naturze. Teraz będę sama, niezrozumiała, chciałam przybliżyć się do tych, których kocham, a oddaliłam się od nich. Ujawniałam się w każdej cząsteczce natury. Całowałam przez wiatr, mówiłam przez ziemię, byłam pierwiastkiem wody, śpiewałam ulubioną pieśń mojej matki płomieniami ognia. Wszystko na marne.
Gdyby dziewczyna wiedziała jak bardzo rodzice kochają ją za to jaka jest nigdy w życiu nie szukałaby kamieni. Jednak bardzo chciała ich uszczęśliwić. Czy zrobiła wszystko, co w jej mocy? Myślę, że nie. Wystarczyłoby, że byłaby sobą.
Kochajmy ludzi za to, jacy są, a nie za to, jacy byśmy chcieli żeby byli.
Younga

MIŁY GOŚCIU ŻYCZĘ CI NA NOWY ROK 2010
Życzę Ci:
By się spełniły Twoje życzenia,
By się ziściły Twoje najskrytsze
marzenia, By uśmiech często
gościł na Twej twarzy, By
wszystko czego pragniesz
Twoim było.
Życzę Ci:
Dużo szczęścia i radości,
uśmiechu i wytrwałości, a
przede wszystkim samych
pięknych dni w przyszłości.
Życzę Ci:
Szczęścia w każdej minucie,
gwiazdki z nieba, oceanu
radości i abyś w ludzkim
tłumie umiał znaleźć
serce, które Cię zrozumie.
Życzę Ci:
Żeby zawsze otaczali Cię
sami najlepsi ludzie, a
Twoje życie toczyło się
tak jak tego pragniesz.
Życzę Ci:
Żebyś nigdy nie przestał marzyć,
Żebyś potrafił dawać radość innym,
Żebyś umiał mówić “nie” jeśli się
z czymś nie zgadzasz i Żebyś
zawsze umiał cieszyć się życiem.
Życzę Ci:
By słońce jasne ogrzewało
Twoją twarz, Byś mógł
zastanawiać się nad
wiosennym kwiatkiem,
I umiał się cieszyć
z tego, co już masz.
Życzę Ci:
Radości, aby nie odstępowała
od Ciebie ani na krok, pięknych
snów, które zawsze zaprowadzą
Cię do świata magii, cierpliwości
do ludzkich wad, od których nikt z
nas nie jest wolny, dobrego zdrowia
we wszystkich dniach życia, wielu
powodów do radości, a w sercu
Twoim zawsze pięknej
zielonej wiosny!
Życzę Ci:
Samych przyjemnych w
Twym życiu zdarzeń,
szczęścia w miłości
i spełnienia marzeń.
Życzę Ci:
Wielu prawdziwych przyjaciół,
uśmiechu na co dzień, niskich
podatków, pomyślnych wiatrów,
niezmiennie zielonego światła,
ale przede wszystkim życzę Ci
z całego serca, abyś w swym
życiu odnalazł prawdziwą miłość.
Życzę Ci:
Uśmiechu, który nigdy nie
schodziłby z Twej twarzy,
nadziei na lepsze jutro,
mądrości płynącej
potokiem i spełnienia
wszystkich Twych
najskrytszych
marzeń.
Życzę Ci:
Pogody, aby nigdy nie
przestała być dla Ciebie
piękna, wiary we własne
siły, wiele szczęścia i
trafienia w wymarzone
tematy, i życzę Ci także,
aby w Twym życiu spełniło
się wszystko to o czym
tak skrycie marzysz.
Życzę Ci:
Gwiazdki z nieba, zawsze
uśmiechniętej buzi, w życiu
anielskiej cierpliwości, radości i
zdrowia we wszystkich dniach
życia, szczęścia w miłości i
moc najpiękniejszych
wrażeń przy spełnianiu
własnych marzeń.
Życzę Ci:
Aby każdy dzień Twojego życia
był dla Ciebie niezapomnianą
przygodą i powodem do
zadowolenia, aby nigdy nie
zabrakło Ci ciepła i miłości
najważniejszych osób w
Twoim życiu, abyś zawsze
był szczęśliwy i wyrozumiały
i aby nigdy nie opuszczał
Ciebie dobry nastrój.
Życzę Ci:
Zdrowia, szczęścia, powodzenia.
Niech Ci słońce zawsze świeci,
niechaj czas radośnie płynie!
Niech odejdą smutki, złości,
a powróci czas samej radości!
Życzę Ci:
Samych pięknych i mądrych
chwil w życiu, dużo słońca
w Twoim oknie, cudownych
przyjaciół i wielu wspaniałych
dni w przyszłości.
Życzę Ci:
Pogodnej ciszy, tak aby Twa
dusza słyszała bicie serca,
szczęścia i samej radości w
życiu, żadnego smutku ani
przykrości, spełnienia
marzeń i wszystkiego co
najlepsze w życiu.
Życzę Ci:
Szczęścia w życiu osobistym,
sukcesów w pracy, dobrego
zdrowia, osiągnięcia wyznaczonych
celów, gorącej miłości i słodkiego,
miłego życia.
Te życzenia są dla Ciebie, abyś
czuł się jak w siódmym niebie.
A więc życzę Ci z całego serca
anielskich przyjaciół, szczęścia
w miłości, dużo uśmiechu,
spełnienia wszystkich marzeń
i samych przyjemnych w
Twym życiu zdarzeń.
To są życzenia mojego autorstwa płynące prosto z serca dla was kochani
Viola autorka stronki

Stary Rok odchodzi wielkimi krokami,
niech więc złe chwile zostaną za nami.
Niech Nowy Rok przyniesie dużo zdrowia,
radości a przede wszystkim morze miłości!
życzy autorka stronki Viola wraz z rodziną

Spokoju i miłości, wielu tylko
miłych gości! Smacznej wigilii i
całusów moc - w tę najpiękniejszą
w roku noc! Szczęścia kilogramów,
ze śniegu bałwanów! Życzliwych
ludzi wokół, żadnej łezki w oku,
przyjaciół jakich mało, przez życie
byś szedł śmiało! Serca bogatego i
ciepłego! No i oczywiście życzę Ci
marzeń spełnienia, i każdego
małego czy dużego pragnienia!
życzy autorka stronki Viola wraz z rodziną

Gwiazda Trzech Króli
Z dalekiego wschodu
piaskami pustyni,
jadą trzej królowie
bardzo już znużeni.
Od miasta do miasta
w słonecznej spiekocie,
rozpytują wszędzie
o królewskie Dziecię.
Nikt jednak im wskazać
nie potrafi drogi:
w pałacach Go nie ma,
bo to król ubogi.
Zawierzyli przeto
gwieździe nad Betlejem,
ona im stajenkę
wskazała promieniem.
Emilia Berndsen

NA ŚWIĘTA ŻYCZĘ CI CZ. VII
Aby wszyscy z Was znaleźli swoje
miejsce przy stole wigilijnym,
by spełniły się Wasze najskrytsze
marzenia, aby każdy kolejny
dzień był jeszcze lepszy,
bądźmy dla siebie bardziej
serdeczni, patrzmy na
to co dobre a nie na to
co nasz dzieli.
Wszystkiego najlepszego
na święta i Nowy Rok.
Szczęścia, zdrowia, radości, Miłości,
pieniędzy, pomyślności. żeby uśmiech
co dzień witał na Waszej twarzy, Abyście
mieli wszystko, co się Wam wymarzy,
żeby życie Wasze było piękne i
kolorowe, żeby każdy dzień przyniósł
Wam miłych chwil, A także dodawał
Wam mnóstwo sił, a na koniec życzę
Wam Kochani Wesołych świąt i
szczęśliwego Nowego Roku.
Życzenia dobrych ocen dla uczniów,
spełnienia marzeń wszystkim marzycielom,
szczęścia w miłości wszystkim zakochanym…
i tym samotnym też, zdrowia wszystkim
chorym, szczęścia zmartwionym, a
dla wszystkich - przyjaźni, radości,
i magicznych świąt…
Za tych co kochają bo kochać chcą.
Za tych co w swym sercu mają dla
drugich dom. Za tych co
uśmiechem rozjaśniają życia
cień Za tych BOGU dziękuję co dzień.

Kochane dzieciaczki 6 grudnia jak już z pewnością wiecie, Święty Mikołaj chodzi do was po świecie. I niesie swój worek ciężki niezmordowanie żeby każde grzeczne dziecko swój prezent dostało i cieszyło się z Mikołajek. Dla Karolinki ma piłeczkę, dla Mateuszka sanki a dla Kasi lalke Barbie. Dla Krzysia ma czapkę i rękawiczki, a Sebastiankowi przyniesie duże autko, ale uwierzcie mi Kochane dzieciaczki ta lista jest bardzo długa bo Mikołaj ma dla was wór pełen prezentów bo jeśli byliście przez cały rok grzeczni to zawsze coś dobrego dla was znajdzie:) A gdy już Święty Mikołaj rozda wszystkim prezenty, wraca
do swego domu cały uśmiechnięty. I myślę że miło by było Świętemu Mikołajowi jakbyśmy i jemu dali miły podarunek w postaci pięknego listu z
podziękowaniami, a gdy będzie czytał wasze listy z pewnością będzie szczęśliwy i bardziej uśmiechnięty:) A najpiękniejsze listy z podziękowaniami od was do Świętego Mikołaja umieszczę na swojej stronce a więc piszcie Kochani na mój adres meilowy (który znajdziecie w księdze gości) lub w komentarzu pod tym postem:)
Tekst mojego autorstwa
Viola autorka stronki

Kochane dzieci już Mikołaj grzeje sanie.
Czego pragniecie niech się stanie.
Każde z marzeń skrytych w głębi
święty Dziadek niechaj wam dziś spełni:)
Cudownych Mikołajek życzy Viola autorka stronki

Mikołajki są tuż tuż…
więc życzenie ślę ci już,
by prezentów cały wór
stanął jutro u twych wrót!
Czerwony punkcik widać na niebie
tak to Mikołaj leci do ciebie,
sanie ma złote, worek wypchany,
będzie nas dzielił dziś prezentami,
każdy dostanie to czego chciał,
bo to spełnienia marzeń jest czas…
Pędzą sanie z reniferem
Mikołaj jest czarodziejem
Wór prezentów zawsze ma
No i śmieje się ha! ha!
W Mikołajki
Mikołaj darzy dzieci prezentami…
Mikołaj się męczy,
trudzi jak może,
by z listy prezenty
znalazły się w worze…
Ania chce lalkę,
co mówi ,,mama”
Adrian most,
przy którym jest tama.
Każdy coś chce,
czeka cierpliwy,
a Mikołaj jest bardzo szczęśliwy…
Drogi, Święty Mikołaju,
co przychodzisz prosto z raju
i dla dzieci gwiazdkę masz,
powiedz co mi dzisiaj dasz?
Ja pamiętam, w zeszłym roku,
przyszedłeś do nas o zmroku,
miałeś z sobą mnóstwo rzeczy
i wszystko dla grzecznych dzieci.
Więc przez cały roczek długi,
długi tak jak droga mleczna
czekałam na ciebie kochany
i starałam się być grzeczna.
A gdy dziś tu jesteś z nami
i podarki z sobą masz,
choć drobiażdżek daj dla Ani
by radosną miała twarz.
Renifer Rudolf już grzeje kopyta,
Mikołaj w pośpiechu prezenty chwyta,
niech wszystkie smutki wnet pójdą w kąt
ja dziś Ci życzę Wesołych Świąt!
Ile siły w Mikołaju,
Ile śniegu w jego kraju,
Ile gwiazd na ciemnym niebie,
Tyle życzeń dziś dla Ciebie!
Niech Mikołaj przyniesie Ci pełen
worek szczęścia
I pociechy dla serca!









Kochane jak doskonale wszystkie wiemy, naszym mężczyznom chyba najtrudniej kupuje się prezenty. Ja już mojego męża znam tak dobrze, że każdego roku udaje mi się zawsze go zaskoczyć fajnym prezentem, ale mimo wszystko co roku głowie się co by tu wybrać mojemu kochanemu mężusiowi:) Moje rady dla tych, które nie mają czasu na wyszukane prezenty to najprościej byłoby skoczyć do sklepu kosmetycznego i kupić naszym mężczyznom ciekawe perfumy, czy zestaw do golenia, albo można też zaopatrzyć ukochanego w nowe bokserki z fajnymi świątecznymi napisami, lub w ładną piżamę. Ale jeśli chcemy coś bardziej wyszukanego i mamy dużo czasu na chodzenie po sklepach to możemy pomyśleć o czymś mniej banalnym. Oczywiście, wiadomo, że wszystko zależy od zasobności naszego portfela. Jeśli więc macie więcej pieniążków na prezent to wybór wydaje się o wiele prostszy, natomiast przy mniej zasobnej kieszeni może być troszkę trudniej, ale też można wybrać coś fajnego! Z droższych prezentów myślę że warto pomyśleć o czymś ekskluzywnym jak ładne pióro, skórzane rękawiczki czy portfel a jeśli ukochany jest komputerowym maniakiem to może z wyższej półki myszkę, albo super klawiaturę, lub extra głośniki do komputera, lub grę komputerową której jeszcze nie ma a bardzo chciałby mieć. A tak szczerze to wam powiem, że wasz wybór prezentów będzie z pewnością prościejszy jak dowiecie się jakie ma wasz mężczyzna zainteresowania – może uprawia jakiś sport lub interesuje się sportem i jest wiernym kibicem np. piłki nożnej, albo jest maniakiem motorów, samochodów, rowerów albo kolekcjonuje dobre filmy? W takim wypadku na pewno ucieszy go gadżet związany z jego pasją. A Jeśli macie czas i ochotę to poszukajcie w swoim mieście miejsca w którym robią ze zdjęcia nadruki na koszulki, powłoczki do poduszek, czy kubki. Na pewno wasz ukochany facet będzie budził się w lepszym nastroju przytulając się do poduszki z Twoim uśmiechem lub pijąc kawusie w kubku z twoim zdjęciem. A jak nie macie pomysłów na żaden prezent to może po prostu kupcie dwa bilety na koncert zespołu który bardzo lubi, lub do opery, albo na świetny film do kina? Mam nadzieje, że wam trochę pomogłam, ale jestem ciekawa jakie wy macie ciekawe pomysły na zakup prezentów? Napiszcie o tym w komentarzu wszyscy chętnie o tym poczytają:)
Tekst mojego autorstwa napisany 20 listopada 2009
Viola autorka stronki
Magiczne święta…
Kto podjadał w spiżarni?
We dworze państwa Zadorów na Litwie Kowieńskiej przygotowania do świąt Bożego Narodzenia trwały co najmniej przez dwa tygodnie. Trzeba było zaopatrzyć się w wiktuały, szczególnie te do świątecznych ciast i tradycyjnej wileńskiej potrawy - kutii. Był to mak kilkakrotnie zmielony - a musicie wiedzieć, że przed drugą wojną światową nie było jeszcze elektrycznych maszynek do mięsa, które szybko by się z tym uporały. Trzeba więc było ręcznie kręcić korbką, co wymagało dużo czasu. Do zmielonego maku dodawano miód, orzechy, skórkę pomarańczową i rodzynki. Było to bardzo słodka potrawa, chętnie zjadana przez dzieci. Po bakalie, owoce i słodycze udawano się do Poniewieża, bo w rodzinnej Słobódce sklepów nie było.
Zawsze o ile tylko była odpowiednia pogoda, zabierano na zakupy czteroletniego Zygmusia, nazywanego przez wszystkich Zyziem. Była to nie bywała frajda dla dziecka. Rodzice kupowali mu wtedy w cukierni pyszne ciasteczka, ponieważ Zygmuś był wielkim łakomczuchem. Odbierali też wtedy z gimnazjum starszego syna Franka, który niezmiernie imponował Zyziowi posiadaniem mundurka i dorosłością. Niestety, Franek choć bardzo kochał malca, nie potrafił znaleźć z nim wspólnego “języka”. Zbyt duża była między nimi różnica wieku. Chłopiec bawił się więc z rówieśnikami, synami państwa Kudrewiczów. Nie mógł tego jednak robić codziennie, ponieważ dwór sąsiadów oddalony był o kilka kilometrów. Na co dzień opiekowała się nim guwernantka Niemka - panna Helga.
Zyzio się jednak nie nudził wcale. Babunia Jadzia umilała mu wolny czas opowiadaniem baśni. Byli też jeszcze czworonożni przyjaciele, dwa wyżły Aza i Azor, a także sroka Mila, straszna złodziejka. Trzeba było chować każdy świecący przedmiot. Dawniej mieszkała w parku, w dziupli starego dębu, ale kiedy piorun uderzył w drzewo, przeniosła się na czas zimowy do kuchni. W dziupli odkryto wówczas magazyn łyżeczek, koralików, a nawet platynową broszkę z brylantami, którą już dawno spisano na straty.
Największym przyjacielem Zyzia był bocian Dyzio. Przed kilku laty wypadł z gniazda i złamał sobie skrzydło. Nie mógł więc odlecieć do ciepłych krajów. Stał się nieodłącznym towarzyszem zabaw chłopca. Wiosna i latem mieszkał na ganku, gdyż nie potrafił dogadać się z kurami i kogutem w kurniku. Na brak jedzenia nie narzekał.
W pogodne dni polował na żaby i myszy, a zima - będąc stałym domownikiem kuchni - karmiony był surowym mięsem. Kiedyś po nieudanej próbie odbicia upolowanej myszy kotu Kajtkowi, zaniechał polowań na domowe gryzonie. Miał również konkurenta w zaskrońcu Niuniusiu, który doskonale radził sobie ze szkodnikami w całym gospodarstwie.
Pewnego razu rozmawiano przy wieczerzy o nadchodzących świętach i podziale obowiązków.
- Jutro z Frankiem pójdziemy na polowanie, bo jak się nie pośpieszymy, to pasztetu z zająca nie będzie. Weźmiemy do pomocy dwóch chłopców stajennych - zarządził ojciec.
- Wspaniale, zaraz wyczyszczę strzelby i przygotuję naboje - zaproponował starszy syn.
- Ja też chcę iść z wami, tatusiu - prosił Zyzio.
- Nie. Jesteś jeszcze za mały. Zrobisz ozdoby na choinkę. Panna Helga ci pomoże. Kupiliśmy kolorowy papier, a słomy u nas nie brakuje. Dopilnujesz też karmienia zwierząt ktoś musi zająć się domem, jak nas nie będzie - poważnym tonem powiedział ojciec.
- Dobrze, ale przed tak ciężką pracą należy mi się dodatkowa porcja deseru - zgodził się chłopiec.
- Masz tu jeszcze jedno ciastko - powiedziała ciotka Teresa.
Zyzio szybko zapomniał o polowaniu. Następne dni mijały mu na przygotowywaniu choinkowych ozdób i zabawy na śniegu. Dzień przed wigilią z lasu przyniesiono piękny świerk i ustawiono w salonie. Chłopiec z zapałem wieszał na nim kolorowe świecidełka, łańcuchy, rajskie jabłuszka, cukierki i pierniki.
W pewnej chwili z kuchni dobiegł krzyk pani Katarzyny, ochmistrzyni dworu.
- Ktoś wyjadł prawie całe rodzynki, a orzechów i migdałów też brakuje. Miodu też mniej w słoiku.
Cała rodzina wraz ze służbą zebrała się w kuchni. Zaczęło się śledztwo.
- Rano jeszcze wszystko było - powiedziała pani Katarzyna.
- Myśmy niczego nie ruszały - odparły panny służące.
- Kiedy poszłam po mąkę na makowiec do spiżarni kręcił się tam Zyzio z całą menażerią, ale ich pognałam - powiedziała Olesia.
Zyzio, słysząc to, schował się za mamusię.
- Chodź tu urwisie. Co masz nam do powiedzenia? - zapytał ojciec.
Chłopiec, zawstydzony opuścił głowę.
- No więc już mamy winowajcę - powiedziała mama. - Tyle razy powtarzałam ci, synku, że nie można nic brać bez pytania.
- Ale, ja pytałem Olesi, czy mogę dostać coś dobrego. Byliśmy z Dudusiem tacy głodni…., a ona powiedziała, abym nie zawracał jej głowy. No to wzięliśmy sobie trochę sami ze spiżarni.
Wszyscy spojrzeli na Dudusia i parsknęli gromkim śmiechem. Dziób bociana oblepiony był miodem z rodzynkami.
- Rodzynki jedli wszyscy i Aza i Azor, sroka i Duduś. Miód im nie smakował. Orzechy i migdały sam zjadłem, bo nie chcieli - tłumaczył się chłopiec.
- Oj, ty łakomczuchu! Uważaj czym karmisz zwierzęta, bo one nie wszystko lubią - zaśmiała się i przytuliła do siebie zapłakane dziecko mama.
Na wieczerzy wigilijnej było, tak, jak zwykle, trzynaście potraw. Nie zabrakło tez kutii, choć tego roku uboższej w bakalie niż zwykle.

NA ŚWIĘTA ŻYCZĘ CI CZ. VI
Jest taka noc, na którą człowiek
czeka i za którą tęskni. Jest taki
wyjątkowy wieczór w roku, gdy
wszyscy obecni gromadzą się
przy wspólnym stole, Jest taki
wieczór, gdy gasną spory,
znika nienawiść… Wieczór,
gdy łamiemy opłatek, składamy
życzenia… To noc wyjątkowa…
Jedyna… Niepowtarzalna…
Noc Bożego Narodzenia…
Dziś Wigilia, dzień wspaniały,
niech wesoły będzie cały.
Już choinka w domu świeci,
piękny prezent gdzieś tam leci.
Jeszcze Święta, Nowy Rok,
Sylwestrowej nocy moc.
2010 rok zawita,
miłość w domu niech rozkwita.
Niech się spełnią Twe marzenia
właśnie takie ślę życzenia.
Spokoju i miłości, wielu tylko
miłych gości! Smacznej wigilii i
całusów moc - w tę najpiękniejszą
w roku noc! Szczęścia kilogramów,
ze śniegu bałwanów! Życzliwych
ludzi wokół, żadnej łezki w oku,
przyjaciół jakich mało, przez życie
byś szedł śmiało! Serca bogatego i
ciepłego! No i oczywiście życzę Ci
marzeń spełnienia, i każdego
małego czy dużego pragnienia!

Stary Rok mija lecz marzenia zostają,
niech one się Tobie wszystkie spełniają
i z Nowym Rokiem niech los Ci się odmieni,
a ogród życia wnet się zazieleni.
Dziesięć, dziewięć… głośno liczę,
a Tobie Kochanie życzę:
niechaj wszystko o czym marzysz,
w Nowym Roku się wydarzy.
Kolejny Sylwester lecz życzenia te same:
Byś w przyszłym roku zbudował zamek,
byś miał sto koni i sto samochodów,
byś nigdy do płaczu nie miał powodów,
byś w końcu był tym - kim zawsze marzyłeś,
w zgodzie z sumieniem, i układów zawiłych.
Kapuchy i chwały,
niech da Ci ten rok cały,
aby panienki za Tobą szalały,
by stać Cię było na marzeń spełnienie,
a oprócz tego na czyste sumienie.
Aby od sylwestra cały rok był ekstra, |
by marzenia się spełniały,
by pieniążki kieszeń Twą wypchały,
a uczucia nie znikały
i z serduszka wypływały.
Dzbanek miodu, litr wódeczki,
by odrzucić twe smuteczki
i sto latek na dodatek
by smaczniejszy był opłatek.
Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

NA ŚWIĘTA ŻYCZĘ CI CZ. V
Kiedy jasna gwiazdka błyśnie Niech
Ci serce radość ściśnie Niech
choinka jasno świeci Niech
nadziei płomień wznieci Niech
kolęda zabrzmi w koło Niech
świat śmieje się wesoło
Będzie miło i serdecznie A
Twe szczęście niech trwa wiecznie.
Niech te święta będą najcudowniejsze.
Niech w waszych domach
zabłyśnie promień miłości,
którego wam tak długo
brakowało! Prezenty niech
będą skromne, ale dane z
serca! A Nowy 2010 Rok
niech przyniesie same
dobre chwile! Wesołych i
spokojnych świąt życzy…
A że czas już świąteczny i
pełen zadumy pragnę złożyć
świąteczne życzenia by
wszystko się nam rozplątało:
węzły, konflikty, powikłania.
Oby wszystkie trudne sprawy
porozkręcały się jak supełki
własne ambicje i urazy zaczęły
śmieszyć jak kukiełki. Niech
święta mają nastrój radosny
pełen serdeczności a szczęścia
nieprzerwanego potoku życzę
w nadchodzącym Nowym Roku!
Najświeższe komentarze