Magia Świąt Bożego Narodzenia

Kategorie

  • Adwent
  • Anioły
  • Świąteczna filmoteka
  • Świąteczna lista filmów i bajek
  • Świąteczne cytaty
  • Świąteczne dekoracje
  • Świąteczne dekoracje stołu
  • Świąteczne dowcipy
  • Świąteczne książki
  • Świąteczne ozdoby z makaronu
  • Świąteczne rekordy guinessa
  • Święta Bożego Narodzenia
  • Święta Bożego Narodzenia w innych krajach
  • Święto Trzech Króli
  • Święty Mikołaj
  • Życzenia Świąteczne
  • Życzenia świąteczne dla firm i klientów
  • Życzenia świąteczne na wesoło
  • Życzenia świąteczne pisane wierszem
  • Życzenia Mikołajkowe
  • Życzenia noworoczne
  • Życzenia noworoczne dla firm i klientów
  • Życzenia noworoczne na wesoło
  • Ciekawe propozycje na kupienie prezentów pod choinkę
  • Gifki świąteczne
  • Gify Aniołki
  • Gify świąteczne
  • Gify świąteczne z bombkami
  • Gify świąteczne z dzwoneczkami
  • Gify świąteczne z kotkami i pieskami
  • Gify świąteczne z liniami
  • Gify świąteczne z postaciami z bajek
  • Gify świąteczne z wieńcami
  • Gify bałwanki
  • Gify choinki
  • Gify Mikołaje
  • Gify noworoczne
  • Gify szopki
  • Historia kartek świątecznych
  • Magia świąt na świecie – galeria
  • Modlitwy
  • Moja modlitwa do Boga za wszystkich ludzi
  • Moje opowiadania
  • Moje wiersze o Bożym Narodzeniu
  • Moje wiersze o miłości
  • Moje wiersze o nadziei, marzeniach, przebaczaniu
  • Moje wspomnienie Wigilii z lat dzieciństwa
  • Obrazki świąteczne
  • Obrazki z bałwankiem
  • Obrazki z choinką
  • Obrazki z Matką Boską
  • Obrazki z Mikołajem
  • Obrazki z pieskami i kotkami
  • Obrazki z postaciami z bajek
  • Obrazki z zimą
  • Odliczanie do świąt
  • Oglądnij świąteczne bajki
  • Oglądnij świąteczne filmy
  • Oglądnij wzruszające filmy
  • Opisy świąteczne na gadu-gadu
  • Perełki Bożonarodzeniowe
  • Piękne świąteczne opowieści
  • Piękne opowieści dla ducha
  • Posłuchaj pięknych kolęd
  • Posłuchaj piosenek świątecznych
  • Przebaczenie
  • Przepisy świąteczne
  • Przepisy świąteczne na ciasteczka
  • Przepisy świąteczne na pierniczki, pierniki, muffinki, babeczki
  • Przepisy na świąteczne dania
  • Przepisy na babki i babeczki
  • Przepisy na jabłeczniki i szarlotki
  • Przepisy na makowce
  • Przepisy na pyszne ciasta
  • Przepisy na pyszne przekąski
  • Przepisy na różne pyszne słodkości
  • Przepisy na sałatki i surówki
  • Przepisy na serniki
  • Przepisy na torty
  • Sposoby pakowania prezentów
  • Szopka
  • Torty dla dzieci
  • Uwierz w magię świąt
  • Wiersze o świętach znanych i nieznanych pisarzy
  • Wigilia
  • Wigilia w innych krajach
  • Wigilijne przysłowia oraz wróżby
  • Witam wszystkich bardzo serdecznie na mojej stronce
  • Wyślij sms-y z życzeniami na Święta Bożego Narodzenia
  • Zima
  • Zrób sam(a) kartkę świąteczną
  • Zrób sam(a) ozdoby na choinkę
  • Zrób sam(a) prezenty pod choinkę
  • Zrób sam(a) pyszne słodycze i podaruj je swoim bliskim pod choinkę
  • Zwyczaje Bożego Narodzenia
  • Piękne opowieści dla ducha

    Święta Rodzina

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha piątek paź 5,2018

    aniołek

    Święta Rodzina

    W niemieckim mieście Weinsberg znajduje się potężna twierdza. Mieszkańcy Weinsberga opowiadają interesujące zdarzenie z historii tej twierdzy. W 1140 roku cesarz niemiecki Konrad III zaczął oblegać twierdzę Weinsberg, gdzie schronili się pragnący obalić go z tronu zbuntowani książęta. Pomimo ogromnej przewagi wojsk cesarskich twierdza broniła się dzielnie przez długi czas.

    Czytaj dalej »

    Pocieszenie

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha wtorek paź 10,2017

    MAGIA ŚWIĄT

    POCIESZENIE

    Mała dziewczynka wróciła do domu od sąsiadki, której ośmioletnia córeczka niedawno tragicznie zmarła.
    – Po co tam chodziłaś? – spytał ojciec.

    – Żeby pocieszyć tę biedną panią.

    – Jesteś przecież taka malutka, w jaki sposób mogłaś ją pocieszyć?

    – Usiadłam jej na kolanach i płakałam razem z nią.

    Jeśli obok Ciebie jest ktoś cierpiący, płacz razem z nim.

    Jeżeli jest ktoś szczęśliwy, śmiej się wraz z nim.

    Miłość patrzy i widzi, nasłuchuje i słyszy.
    Kochać to uczestniczyć – całkowicie
    – całym swym jestestwem.

    Kto kocha, ten odkrywa w sobie nieskończone
    pokłady pocieszenia i chęci współuczestniczenia
    w dobrych i złych przeżyciach.
    Wszyscy jesteśmy aniołami z jednym skrzydłem:
    możemy latać tylko wtedy, gdy obejmiemy drugiego człowieka.

    Bruno Ferrero

    Chmurka i wydma

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha niedziela paź 16,2016

    magia świąt

    Chmurka i wydma

    Pewna bardzo młodziutka chmurka (lecz, jak wiadomo, życie chmur jest krótkie i ulotne) po raz pierwszy płynęła po niebie w towarzystwie innych puchatych chmur o różnych kształtach. Kiedy znalazły się nad ogromną pustynią Saharą, bardziej doświadczone chmury poganiały ją:
    – Prędko! Prędko! Jeśli się tutaj zatrzymasz, jesteś zgubiona!
    Chmurka była jednak bardzo ciekawska, tak jak wszyscy młodzi, i odpłynęła na skraj całej grupy, podobnej do stadka rozproszonych owiec.

     

    Czytaj dalej »

    422621335

    Zapraszam na gorącą czekoladę

    Pewnego profesora odwiedzili jego dawni studenci. Profesor przygotował im gorącą czekoladę w dużym dzbanku. Przygotował też przeróżne filiżanki: z porcelany, ze szkła, z kryształu; niektóre były zupełnie zwyczajne, inne bardzo kosztowne. Profesor poprosił ich, aby obsłużyli się sami. Kiedy każdy miał już w ręce swoją filiżankę, profesor zaczął mówić:

     

    Czytaj dalej »

    Dar nieznajomego

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha piątek gru 12,2014

    Miałam 20 lat, kiedy umarła moja matka. Był to pierwszy cios, jaki mnie spotkał w życiu i myślałam, że nigdy się już nie podźwignę. Jednak w miarę upływu miesięcy stopniowo godziłam się z tym, co nieodwracalne. Kiedy nadeszła wiosna, potrafiłam się nią znów cieszyć. Z początku odwiedzanie grobu mamy było dla mnie za każdym razem bolesnym przeżyciem. Ale z czasem coraz mniej myślałam o jej cierpieniach podczas ostatnich miesięcy i o tamtym strasznym poranku. Pielęgnując grób mamy i strojąc go kwiatami, uwalniałam się od bolesnych wspomnień.

    Mijały lata. Podobnie jak moje rodzeństwo wyprowadziłam się z Kaposvaru, miasta, w którym się urodziłam i spędziłam młodość. Moja rozproszona rodzina spotykała się tylko podczas świąt, szczególnie w Święto Zmarłych na cmentarzu.

    Czytaj dalej »

    Ziarno miłości

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha czwartek gru 11,2014

    Dwaj bracia wspólnie gospodarowali. Jeden z nich, żonaty, miał dużą rodzinę. Drugi był kawalerem. Zawsze dzielili się równo plonami swojej pracy i zyskami. Pewnego dnia nieżonaty brat pomyślał sobie: „To nie w porządku, że dzielimy się równo plonami i zyskami. przecież ja jestem sam i mam niewielkie potrzeby”. Więc co noc wyjmował worek ziarna z własnej skrzyni i zakradał się do stodoły brata, żeby go tam podrzucić.

    Czytaj dalej »

    Żył sobie kiedyś pewien starzec, który nigdy nie był młody. I dlatego nie nauczył się jak żyć. A nie umiejąc żyć nie wiedział też jak umrzeć.

    Nie znał ani nadziei, ani niepokoju; nie wiedział jak płakać ani jak się śmiać.

    Nie przejmował się, ani nie dziwił tym, co zdarzało się na świecie.

    Spędzał dni nudząc się na progu swojego domu i patrząc w ziemię. Nie zaszczycił nawet jednym spojrzeniem nieba – tego lazurowego kryształu, który Pan Bóg także i dla niego czyścił codziennie delikatną watą chmur.

    Jakiś wędrowiec czasem go o coś zapytał. Miał bowiem tyle lat, że ludziom zdawało się, że jest bardzo mądry i pragnęli uszczknąć coś z jego wiedzy.

    Czytaj dalej »

    Błogosławieństwo

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha wtorek gru 2,2014

    Ze wspólnotą „Arka”, po latach spędzonych wśród naukowców, zdecydował związać się sławny ojciec Henri Nouwen.

    Pewnego dnia podeszła do niego pewna upośledzona dziewczyna i zapytała: „Henri, czy możesz mnie pobłogosławić?”.

    Ojciec Nouwen odpowiedział na prośbę w sposób konkretny i postawił na jej czole znak krzyża.

    Jednak zamiast okazania mu wdzięczności dziewczyna zaprotestowała w ostry sposób: „Nie, to nie działa. Chcę prawdziwego błogosławieństwa!”.

    Ojciec Nouwen, który zorientował się, że zareagował w sposób automatyczny i zewnętrzny, powiedział: „Ach, przepraszam, obdarzę cię prawdziwym błogosławieństwem podczas nabożeństwa”.

    Czytaj dalej »

    Kochani jutro zaczyna się mój ulubiony miesiąc grudzień, a dziś wypada I Niedziela Adwentu:) A skoro to czas odliczania do naszych kochanych Świąt Bożego Narodzenia, to pomyślałam sobie, że w Pierwszą Niedzielę Adwentu będzie krótkie opowiadanie:) A więc dziś przedstawiam wam Kochani opowiadanko znalezione w internecie „U Fryzjera”.

    Czytaj dalej »

    Popołudnie w parku

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha niedziela sie 3,2014

    POPOŁUDNIE W PARKU


    Był sobie raz mały chłopiec, który bardzo chciał spotkać Boga. Dobrze wiedział, że do miejsca, gdzie mieszka Bóg, prowadzi długa droga, zapakował więc do swojej walizeczki sporo herbatników, sześć butelek napoju korzennego i ruszył w drogę.
    Kiedy przeszedł jakieś trzy skrzyżowania, spotkał starą kobietę. Staruszka siedziała sobie w parku i obserwowała gołębie. Chłopiec usiadł obok niej i otworzył walizkę. Już miał pociągnąć spory łyk napoju, gdy spostrzegł, że staruszka wygląda na głodną, więc poczęstował ją herbatnikiem. Kobieta przyjęła go z wdzięcznością i uśmiechnęła się do chłopca. Jej uśmiech był tak piękny, że chłopiec chciał go ujrzeć jeszcze raz, więc zaproponował jej butelkę napoju. Staruszka uśmiechnęła się ponownie, a chłopczyk był zachwycony!

    Siedzieli tak przez całe popołudnie, jedząc i uśmiechając się do siebie, choć nie padło ani jedno słowo.

    Czytaj dalej »

    Cztery świece

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha środa wrz 26,2012

    Cztery świece
     

    Cztery świece spokojnie płonęły. Było tak cicho, że słychać było jak ze sobą rozmawiały.

    Pierwsza powiedziała: – Ja jestem POKÓJ. Niestety, ludzie nie potrafią mnie chronić. Myślę, że nie pozostaje mi nic innego jak tylko zgasnąć.
    I płomień tej świecy zgasł.

    Druga: Ja jestem WIARA. Niestety nie jestem nikomu potrzebna. Ludzie nie chcą o mnie wiedzieć, nie ma sensu, żebym dalej płonęła.

    Ledwie to powiedziała, lekki powiew wiatru zgasił ją.

    Czytaj dalej »

    Anioł w czerwonym kapeluszu

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha piątek wrz 21,2012

     Anioł w czerwonym kapeluszu

     

    Nikomu bym się do tego nie przyznała, lecz kiedy siedziałam w kawiarni naprzeciwko kliniki Mayo, byłam naprawdę przestraszona. Następnego dnia miałam się stać jej pacjentką i przejść tam operację kręgosłupa. Operacja należała do bardzo ryzykownych, ale moja wiara w jej powodzenie była niezwykle silna. Zaledwie kilka tygodni wcześniej przeżyłam pogrzeb ojca – moja gwiazda przewodnia powróciła do nieba. Ojcze Niebieski, ześlij mi anioła w tej godzinie próby – modliłam się.

    Kiedy podniosłam wzrok, zbierając się do odejścia, ujrzałam starszą panią, która wolno zmierzała w kierunku kasy. Stanęłam tuż za nią, pełna podziwu dla przebijającego w jej stroju wytwornego gustu – miała na sobie szkarłatnoczerwoną, wzorzystą suknię, szal, broszkę i wspaniały pąsowy kapelusz.

    Czy mi pomożesz?

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha czwartek lut 25,2010

    anioll2

    Czy mi pomożesz?

    W 1989 roku trzęsienie ziemi o sile 8,2 stopnia w skali Richtera niemal nie zrównało z ziemią Armenii. W niecałe cztery minuty zginęło ponad 30 tysięcy ludzi. Wśród panującego zamętu i zniszczenia pewien człowiek zostawił żonę bezpiecznie w domu i pobiegł do szkoły, gdzie miał przebywać jego syn. Dotarłszy na miejsce zobaczył, że budynek został kompletnie zniszczony.

    Czytaj dalej »

    Cztery Kamienie

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha sobota sty 16,2010

    ange020

    Cztery kamienie

    Kiedy była małą dziewczynką dziadek zabierał ją nad rzekę. Siadali razem pod wielkim dębem i układali przedziwne historie. Pewnego dnia dziadek opowiedział małej o zdarzeniu, które wydarzyło się dawno temu, kiedy był bardzo młody.

    Czytaj dalej »

    anioll3

    ”Tam, gdzie spadają anioły” (fragment) Dorota Terakowska

    Mamo! Mamusiu! Anioły fruną po niebie! – krzyczała Ewa, wbiegając do pracowni matki. Kolebała się zabawnie na swych krótkich, niepewnych nóżkach i Anna pomyślała z rozbawieniem, że mata ma kaczy chód. Oczywiście, wyrośnie z tego, skończyła dopiero pięć lat… Zerknęła na córeczkę, uśmiechnęła się z pobłażliwą czułością i wróciła do pracy.

    Czytaj dalej »

    Czas Przeznaczenia

    Autor: Viola | Anioły, Piękne opowieści dla ducha wtorek wrz 29,2009

    Czas Przeznaczenia

    Dawno temu był sobie człowiek, który nie chciał mieć własnego
    Anioła Stróża i robił wszystko, aby się go pozbyć.
    Kąpał się w najgłębszych jeziorach, wystawiał na błyskawice,
    błądził w najgłębszych lasach. Zawsze w ostatniej chwili czyjaś
    dłoń wyławiała go z zimnej wody, wyprowadzała z ciemności,
    chroniła przed piorunami. Anioł przychodził do niego w snach
    błyszczący i pewny siebie. „Ja jestem, tak jak byłem i będę
    dopóki świat się nie skończy” – powtarzał. Pewnego dnia człowiek
    wszedł na Najwyższą Górę Świata i skoczył. Lecąc w dół
    pomyślał, że nareszcie pozbędzie się swojego Anioła i
    już go nikt nie ochroni. Nagle zauważył, że przestał
    spadać i unosi się w powietrzu.
    -Chyba fruwam – powiedział na głos.
    -Fruwamy – poprawił Anioł, który trzymał go mocno w objęciach.
    -Po co to wszystko? – zapytał wtedy zaciekawiony człowiek.
    -Po to, aby ci pokazać, że możesz się mnie pozbyć tylko wtedy,
    kiedy nadejdzie na to odpowiedni czas – odpowiedział spokojnie Anioł.
    -Jaki czas? -zapytał gorączkowo zaniepokojony człowiek.
    -Czas przeznaczenia – odpowiedział Anioł i puścił człowieka.

    Kimkolwiek Jesteś, Kocham Cię!

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha niedziela lut 22,2009

    KIMKOLWIEK JESTEŚ, KOCHAM CIĘ!

    Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie
    drobny staruszek, powłócząc nogami w jesienne
    popołudnie. Zeschłe liście przypominały mu
    każde przeszłe lato. Przed sobą miał długą,
    samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.
    Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca,
    mała kartka papieru zwabiła jego wzrok.
    Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi
    się dłońmi. Czytając dziecinne literki, starzec
    wybuchnął płaczem, bo słowa paliły jego
    wnętrze niczym piętno.

    „Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł niech
    wie, że go kocham. Kimkolwiek jest ten,
    kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
    Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
    więc ten, kto to znajdzie, niech
    wie, że go kocham!”

    Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i
    dostrzegły małą dziewczynkę z nosem smętnie
    przyklejonym do szyby. I wiedział już, że wreszcie
    znalazł przyjaciółkę. Więc pomachał do niej i posłał
    jej jasny uśmiech. Oboje wiedzieli też, że spędzą
    zimę razem, naśmiewając się z deszczu. Naprawdę
    spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody. Rozmawiając
    przez płot i obsypując się drobnymi podarkami,
    które dla siebie zrobili. Staruszek rzeźbił dla niej
    przepiękne zabawki, dziewczynka zaś rysowała
    mu obrazki, na których piękne panie spacerowały
    w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.
    Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka
    podbiegła do płotu, by pokazać starcowi swój
    nowy rysunek, a jego tam nie było. Przeczuwała
    jakoś, że on już nie wróci, podbiegła więc
    do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała…

    „Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł niech
    wie, że go kocham. Kimkolwiek jest ten,
    kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
    Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
    więc ten, kto to znajdzie, niech
    wie, że go kocham!”

    autor nieznany

    Najpiękniejsze serce

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha wtorek sty 13,2009


    NAJPIĘKNIEJSZE SERCE

     

    Pewien młodzieniec chwalił się że ma najpiękniejsze serce w dolinie. Chwalił się nim na rynku i zebrał się ogromny tłum by je podziwiać bowiem było w swym kształcie perfekcyjne. Nie miało żadnej skazy, było przepiękne, gładkie błyszczące. Biło bardzo żywo. Chłopak krzyczał na cały głos że nikt nie ma piękniejszego serca od niego i wszyscy mu potakiwali bowiem jego serce było idealne. Jednak w pewnym momencie jakiś starzec z tłumu krzyknął: Dlaczego twierdzisz że twoje serce jest najpiękniejsze skoro moje jest o wiele piękniejsze od twojego. Młodzieniec bardzo się zdziwił słysząc te słowa a potem spojrzał na serce starca i się zaśmiał. Serce starca biło bardzo żywo, być może nawet żywiej od serca młodzieńca, ale było to serce poorane rozlicznymi bruzdami, serce w którym było wiele brakujących kawałków. Wiele też w nim było kawałków które do tegoż serca nie pasowały. Było to serce brzydkie które w żaden sposób nie mogło się równać z nieskazitelnym sercem młodzieńca. Chłopak zapytał się dlaczego starzec uważa że jego serce jest piękniejsze skoro wszyscy widzą, że nie jest ono nawet w części tak piękne jak jego własne serce.

     

    Czytaj dalej »

    OPOWIADANIE „TAM, GDZIE JEST MIŁOŚĆ, JEST
    TEŻ DOSTATEK I SUKCES”

    Pewna kobieta podlewała rośliny w swoim ogrodzie, kiedy zobaczyła trzech staruszków, z wypisanymi na twarzy latami doświadczeń, którzy stali
    naprzeciw jej ogrodu.

    Ona nie znała ich, więc powiedziała:

    – Nie wydaje mi się, abym was znała, ale musicie być głodni.

    Wejdźcie, proszę, do domu i zjedzcie coś.

    Czytaj dalej »

    NAJWAŻNIEJSZE JEST NIEWIDOCZNE DLA OCZU

    Przed kilku laty była sobie fabryka, która produkowała misie.
    Każdy z nich był inny, ale każdy tak samo śliczny i milutki. Małe
    dzieci uwielbiały te misie, rodzice kupowali im je na urodziny,
    imieniny i Gwiazdkę. Każde dziecko od razu umiało pokochać swojego
    misia i uważało go za swojego największego przyjaciela. Tylko jeden
    misio był nieudany. Został uszyty z samych resztek materiału. Miał
    jedno uszko różowe, drugie zielone, tułów w kwiatki, nóżki w kratkę.
    Nosek zamiast czarnego wyszedł niebieski, a oczy, robione już z
    ostatnich skrawków, były żółte. Misio ten był bardzo miły w dotyku.
    Cieplutki i aksamitny, ale nikt tego nie widział, bo nikt nawet nie brał
    go do ręki. Biedny Brzydki Misio widział, jak jego koledzy szybko
    opuszczają sklepowe półki i trafiają do wesołych, uśmiechniętych dzieci, które
    bardzo je kochają. Sam stał samotny, już troszkę zakurzony
    i myślał sobie: To nic, że mnie nikt nie chce. Najważniejsze, że moi
    koledzy trafiają w dobre ręce. Minęła kolejna Gwiazdka i misia nadal
    nikt nie kupował, aż pewnego dnia do sklepu weszła mała, może
    sześcioletnia dziewczynka. Miała na nosie ciemne okulary, chociaż
    tego dnia wcale nie było słońca, a w rączce białą, plastikową laseczkę,
    chociaż wcale nie była staruszką. Weszła do sklepu ze swoją mamą.
    Poprosiły o misie. Dziewczynka była niewidoma. Nic nie widziała. Nie
    znała ani kolorów, ani nigdy nie widziała tęczy, nie umiała sobie
    wyobrazić lecących w powietrzu ptaków, ale za to wszystko umiała
    zobaczyć rączkami. Wzięła do rączki najpierw bielusieńkiego misia.
    Najładniejszego ze wszystkich. Pomacała jego odstające uszka, dotknęła
    łebka; I wzięła następnego, szarego. Ten też nie przypadł jej do gustu,
    bo miał troszkę ostre zakończenia łapek. Na samym końcu
    ekspedientka położyła Brzydkiego Misia, bo i tak nie liczyła, że
    kiedyś ktoś go kupi. – To ten mamusiu! – krzyknęła głośno
    dziewczynka – To jest mój misio. Mój piękny kochany misiaczek
    – i z całej siły go przytuliła, a potem pocałowała w brzydki,
    niebieski nosek. Od tej pory dziewczynka i misio nie rozstawali
    się nigdy. Na leżakowaniu spali pod jedną kołderką,
    u dentysty dziewczynka ściskała jego łapki, a kiedy trudno jej było
    coś zrobić, zawsze pytała o radę swojego przyjaciela. Inne dzieci
    śmiały się, kiedy widziały, jakiego brzydala ze sobą nosi. Ale
    dziewczynka każdemu proponowała, żeby wziął misia do ręki. I
    wtedy działo się coś dziwnego. Przestawał wydawać się brzydki.
    Wszystkie dzieci zazdrościły dziewczynce. Pytały ją często skąd
    wiedziała, że ten misio jest taki cudowny, tak kochany. Przecież
    nie mogła tego zobaczyć, bo jest niewidoma. A ona zawsze
    im odpowiadała: – Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.

    Szczeniaki na sprzedaż

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha poniedziałek mar 24,2008

    SZCZENIAKI NA SPRZEDAŻ

    Właściciel sklepu przytwierdził nad wejściem tabliczkę z napisem:
    „Szczeniaki na sprzedaż”. Takie ogłoszenia zazwyczaj przyciągają dzieci,
    toteż niebawem w sklepie pojawił się mały chłopiec.
    – Po ile pan sprzedaje swoje szczeniaki?
    – zapytał. – Tak po 30 do 50 dolarów – odparł właściciel.
    Chłopczyk sięgnął do kieszeni i wydobył z niej kilka drobnych monet.
    – Mam 2 dolary i 37 centów
    – powiedział. – Czy mógłbym zobaczyć te pieski, proszę pana?
    Sprzedawca uśmiechnął się i zagwizdał. Z budy wyszła Lady.
    Truchtem pobiegła przez sklep, a za nią potoczyło się pięć
    malusieńkich, drobniuteńkich kuleczek. Jedno ze szczeniąt wyraźnie
    zostawało w tyle. Chłopiec natychmiast wskazał na nie nadążającego
    za resztą, kulejącego psiaka i spytał:
    – Co mu się stało?
    Właściciel wyjaśnił mu, że badał go już weterynarz i okazało się, że
    psiak ma niewłaściwą budowę biodra. Zawsze już będzie kulał, na zawsze pozostanie kaleką. Chłopiec zapalił się natychmiast.
    – Właśnie tego szczeniaka chciałbym kupić!
    – oznajmił. – Nie, nie. To niemożliwe, byś chciał kupić tego pieska –
    odparł sprzedawca. – Jeśli naprawdę ci na nim zależy, po prostu ci go dam.
    Chłopczyk wyglądał na poważnie zdenerwowanego. Spojrzał właścicielowi
    prosto w oczy i wskazując palcem, odezwał się: – Nie chcę, żeby pan mi
    go dawał. Ten piesek jest wart co do grosza tyle samo co pozostałe
    szczeniaki i zapłacę za niego całą sumę. Właściwie, to zapłacę panu
    teraz tylko 2 dolary i 37 centów, lecz co miesiąc będę przynosił 50 centów,
    dopóki go nie spłacę. Sprzedawca zaoponował:
    – Ależ ty nie możesz chcieć takiego psa. On nigdy nie będzie mógł biegać, skakać, bawić się z tobą tak, jak inne szczeniaki. Chłopczyk schylił się
    i podwinął lewą nogawkę spodni, odsłaniając kaleką nogę, wspieraną dużą metalową klamrą. Spojrzał na właściciela sklepu i odparł cicho: – Cóż, ja sam dobrze nie biegam, a ten szczeniak potrzebuje kogoś, kto to zrozumie!

    Dan Cla

    Kwiat

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha niedziela mar 23,2008

    KWIAT

    Przez jakiś czas co niedziela otrzymywałem od pewnej osoby różę do butonierki. Działo się tak każdego niedzielnego poranka, toteż wkrótce przestałem zwracać na kwiat uwagę. Oczywiście był to miły gest, za który byłem wdzięczny, lecz z czasem stał się rutyną. Jednakże pewnej niedzieli coś, co zacząłem uważać za naturalne, nabrało nowej, niecodziennej treści.

    Wychodziłem właśnie z nabożeństwa, gdy podszedł do mnie dziarski chłopczyk.
    – Pastorze, co zamierza pan zrobić z tym kwiatem? – spytał.

    Czytaj dalej »

    Widok z okna

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha sobota mar 22,2008

    WIDOK Z OKNA

    Było sobie kiedyś dwóch ciężko chorych mężczyzn, którzy dzielili niewielki pokoik w pewnym szpitalu. Pokój naprawdę mały, miał tylko jedno okno. Jeden z chorych, ten, którego łóżko znajdowało się naprzeciw okna, mógł codziennie po południu – w ramach leczenia – siadać na godzinę w swoim łóżku, co miało pomóc odprowadzić wydzielinę z płuc, czy coś takiego. Drugi mężczyzna musiał niestety cały czas leżeć. Tak więc każdego popołudnia pierwszy z chorych siadał wsparty poduszkami naprzeciw okna i spędzał godzinę, opisując swemu towarzyszowi, co widzi za oknem. Najwyraźniej okno wychodziło na park.

    Czytaj dalej »

    Bajka o gwiazdach

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha piątek mar 21,2008

    BAJKA O GWIAZDACH

    „Dreeeeam, dream, dream, dream”.

    Muzyka brzmiała z daleka jak małe srebrne dzwoneczki. Ogromne białe płatki śniegu tańczyły w powietrzu – wirując z wdziękiem jak baletnice z najlepszego musicalu. Zatrzymując się na moment w świetle ulicznych lamp jak modelki w świetle fleszy fotografów, całując nosy i policzki przechodniów, zmęczone,
    miękko opadały w dół. Ciepłe światła dekoracji Bożonarodzeniowych migotały w wystawach sklepowych. Stare miasto wyglądało jak kartonowy teatr! Och, jak cudownie, wdychałam całą sobą tę unikatową atmosferę świąt.

    Czytaj dalej »

    Krąg radości

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha czwartek mar 20,2008

    KRĄG RADOŚCI

    Któregoś ranka, a było to nie tak dawno temu, pewien rolnik stanął przed klasztorną bramą i energicznie zastukał. Kiedy brat furtian otworzył ciężkie dębowe drzwi, chłop z uśmiechem pokazał mu kiść dorodnych winogron.
    – Bracie furtianie, czy wiesz komu chcę podarować tę kiść
    winogron, najpiękniejszą z całej mojej winnicy? – zapytał.
    – Na pewno opatowi lub któremuś z ojców zakonnych.
    – Nie. Tobie!
    – Mnie? Furtian aż się zarumienił z radości. – Naprawdę
    chcesz mi ją dać?
    – Tak, ponieważ zawsze byłeś dla mnie dobry,
    uprzejmy i pomagałeś mi, kiedy cię o to prosiłem.
    Chciałbym, żeby ta kiść winogron sprawiła ci trochę radości.
    Niekłamane szczęście, bijące z oblicza furtiana, sprawiło
    przyjemność także rolnikowi.
    Brat furtian ostrożnie wziął winogrona i podziwiał je przez
    cały ranek. Rzeczywiście, była to cudowna, wspaniała kiść.
    W pewnej chwili przyszedł mu do głowy pomysł:
    – A może by tak zanieść te winogrona opatowi, aby i jemu dać
    trochę radości?
    Wziął kiść i zaniósł ją opatowi.
    Opat był uszczęśliwiony.
    Ale przypomniał sobie, że w klasztorze jest stary, chory
    zakonnik i pomyślał:
    – Zaniosę mu te winogrona, może poczuje się trochę lepiej.
    Tak kiść winogron znowu odbyła małą wędrówkę.
    Jednak nie pozostała długo w celi chorego brata,
    który posłał ją bratu kucharzowi pocącemu się cały dzień przy garnkach.
    Ten zaś podarował winogrona bratu zakrystianowi (aby i
    jemu sprawić trochę radości), który z kolei zaniósł je najmłodszemu bratu
    w klasztorze, a ten ofiarował je komuś innemu, a ten inny jeszcze komuś
    innemu. Wreszcie wędrując od zakonnika do zakonnika, kiść winogron
    powróciła do furtiana (aby dać mu trochę radości) Tak zamknął się ten
    krąg. Krąg radości.

    Nie czekaj, aż rozpocznie kto inny. To do ciebie dzisiaj należy zainicjowanie kręgu radości. Często wystarczy mała, malutka iskierka, by wysadzić w powietrze ogromny ciężar. Wystarczy iskierka dobroci, a świat zacznie się zmieniać. Miłość to jedyny skarb, który rozmnaża się poprzez dzielenie: to jedyny dar rosnący tym bardziej, im więcej się z niego czerpie. To jedyne przedsięwzięcie, w którym tym więcej się zarabia, im więcej się wydaje; podaruj ją, rzuć daleko od siebie, rozprosz ją na cztery wiatry, opróżnij z niej kieszenie, wysyp ją z koszyka, a nazajutrz będziesz miał jej więcej niż dotychczas.

    Bruno Ferrero

    Przyjaciele

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha środa mar 19,2008

    PRZYJACIELE

    Pewnego dnia, był to jeden z pierwszych dni w nowym liceum, zobaczyłem chłopaka z mojej klasy wracającego do domu. Nazywał się Kyle. Wyglądało na to, że niósł ze sobą wszystkie książki. Pomyślałem sobie: „Dlaczego ktoś, w piątek, miałby nieść do domu wszystkie swoje książki? To musi być skończony osioł.” Miałem sporo planów na ten weekend (imprezy, mecz futbolowy jutro
    po południu), więc wzruszyłem ramionami i poszedłem dalej. Kiedy szedłem zobaczyłem grupę dzieciaków biegnących w jego stronę. Wpadli na niego, wyrwali mu z rąk wszystkie książki i podstawili nogę, tak że wylądował w kurzu. Jego okulary poleciały w powietrze i zobaczyłem jak wylądowały w trawie około pięciu metrów od niego. Spojrzał w górę i zobaczyłem bezgraniczny smutek w jego oczach. Moje serce wyrwało się ku niemu, więc podbiegłem do niego, a kiedy czołgał się, rozglądając się wkoło w poszukiwaniu swoich okularów, zobaczyłem w jego oczach łzy. Podałem mu okulary i powiedziałem: – Ci faceci to dupki. Powinno się im dokopać! Spojrzał na mnie i powiedział:- Hej, dzięki! Na jego twarzy pojawił się szeroki uśmiech, jeden z tych uśmiechów wyrażających prawdziwą wdzięczność. Pomogłem mu pozbierać książki i zapytałem gdzie mieszka.

    Czytaj dalej »

    Rozbity dzban

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha wtorek mar 18,2008

    ROZBITY DZBAN

    Zaspał. Nie słyszał pierwszych dzwonów. Poprzedniego dnia znowu długo w noc pracował. Przepisywał teksty ze”Summy” św. Tomasza. W nocnej ciszy dochodziło do niego nawoływanie strażników i wybijane kolejno godziny na wieży ratuszowej. Lubił pracować nocą. Zresztą to była dla niego jedyna możliwość. W ciągu dnia, zwłaszcza po południu i wieczorami, wciąż był zajęty jakimiś sprawami ludzkimi, których nie mógł zaniedbywać. Wciąż zachodzili studenci do jego mieszkanka znajdującego się na parterze w gmachu uniwersytetu. Zdecydował się na nie świadomie: było małe i niewygodne,ciemne, ale bardzo poręczne dla wszystkich, którzy potrzebowali pomocy.

    Czytaj dalej »

    Bajka o zasmuconym smutku

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha poniedziałek mar 17,2008

    BAJKA O ZASMUCONYM SMUTKU

    Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem. Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i zapytała: „Kim jesteś?” Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi wyszeptały:

    Czytaj dalej »

    Anioły śniegu

    Autor: Viola | Piękne opowieści dla ducha niedziela mar 16,2008

    ANIOŁY ŚNIEGU

    .. To była moja pierwsza w życiu burza śniegowa. Chociaż widziałam śnieg podczas rzadkich wizyt w tych górach, nigdy przedtem nie widziałam jak pada. A padał jak noc długa. W końcu wszyscy zasnęliśmy. Spałam niezbyt mocno z powodu gwałtownych porywów wiatru, które trochę mnie niepokoiły. Rano uświadomiliśmy sobie powagę naszej sytuacji. Chata była położona powyżej terenu regularnie oczyszczanego przez pługi śnieżne. Na naszym odizolowanym odcinku drogi padający gęsto śnieg pokrył wszystkie samochody i jezdnię białą kołdrą, piękną, lecz lodowatą.

    Czytaj dalej »

    WITAJ MIŁY GOŚCIU

    ozdoba-świąteczna
    Tyle duszyczek odwiedziło moją stronkę 17 984 647
    choinka misbialy

    MARGARET & KUBA BADACH-MIZERNA CICHA

    MAJA SZYMANOWSKA – JADĘ NA ŚWIĘTA

    SYLVIA & ROBGITARNIK – MAGIA ŚWIĄT JEST W NAS

    baby9

    Ilona – Noel Que Du Bonheur

    mikołaj-i-renifery

    ŚWIĘTA

    CHOINKA

    Współczesna choinka, przybrana świeczkami i innymi ozdobami pojawiła się najwcześniej na ziemiach niemieckich. Jej ojczyzną była najprawdopodobniej Alzacja. Tam właśnie zwyczaj polegający na wnoszeniu do domu wiecznie zielonej gałęzi i wieszaniu jej przy suficie został zastąpiony w XV lub XVI wieku stojącym drzewkiem wigilijnym. Zwyczaj przystrajania drzewka wigilijnego rozpowszechnił się zapewne na przełomie XVIII i XIX wieku. Wieczne zielone drzewko jest symbolem nadziei, długowieczności a także czarodziejskiej mocy przed złem. Ozdoby choinkowe też mają swoje znaczenie. Gwiazdka - przypomina gwiazdę Betlejemską i jest symbolem narodzenia i czystości. Lampki albo świece - przypominają o przyjściu na świat Światłości czyli Jezusa. Są też symbolem ogniska domowego. Łańcuch symbolizuje węża - kusiciela.

    ELENI – OJ MALUŚKI

    ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA

    MAGIA ŚWIĄT

    0_8f527_7f5022ab_M

    Crazy Frog- Last Christmas

    ŚWIĘTA TO CZAS NIESPODZIANEK

    DZIĘKUJĘ ZA ODWIEDZINY I ZAPRASZAM PONOWNIE

    Magia świąt to dziecięca wiara w Świętego Mikołaja, spokojna rozmowa z bliskimi przy kominku, rozleniwiony telefon, zaspany budzik i śnieg, który nie jest utrapieniem. Miły Gościu życzę Ci Magicznych Świąt Bożego Narodzenia.